poniedziałek, 18 kwietnia 2016

Staś, Jagoda, a może Nicole?

                         Wybór imienia dla dziecka... być może czeka Cię to za kilka miesięcy, jesteś na etapie przeglądania księgi imion lub dopiero planujesz powiększenie rodziny. Bez względu na, to kiedy staniesz przed tym wyborem, mogę zagwarantować jedno, nie będzie tak łatwo, jak się wydaje. Dlaczego?

Najpierw wszyscy będą doradzać i przekonywać, że imię, które oni proponują, jest lepsze, ładniejsze i bardziej dopasowane. Począwszy od rodziny, przez przyjaciół, znajomych aż do przypadkowej starszej pani w przychodni, której śp. mąż miał na imię Zenek i był dobrym człowiekiem. Zdasz sobie też sprawę, jak wiele pozornie zwyczajnych imion, źle Ci się kojarzy, a nawet jeśli nie tobie to twojemu partnerowi. Maciuś to całkiem fajne imię? Jasne, jeśli tylko twojemu lubemu nie kojarzy się z nielubianym ex siostry. Później przeanalizujesz imiona dzieci w bliższej i dalszej rodzinie oraz gronie najbliższych znajomych... i uwierz, nie będziesz chciała nazwać syna Wojtuś, gdy przypomnisz sobie, że syn kuzynki nosi to imię. Tysiąc razy zastanowisz się, czy imię pasuje do nazwiska, by usłyszeć od partnera, że nie nazwie syna Oliwier, Bartek czy Błażej. Gdy już dojdziecie do porozumienia, wcale nie będzie łatwiej, bo jakiego imienia nie wybierzecie, zawsze będzie źle.

Zdecydowaliście się na klasycznego Jana? Nie zdziw się, jeśli usłyszysz, że to obciach i krzywdzisz dziecko. Coś bardziej popularnego? Pewnie dowiesz się, że idziesz za modą, a twoja córka będzie 6 Alicją w klasie. Wybraliście nietypowe imię? To na pewno znaczy, że na siłę chcecie dodać swojemu dziecku wyjątkowości. Zagraniczne imię? Cóż jako matka chłopca o imieniu Dennis wiele razy usłyszałam, że tylko patologia nadaje takie imiona swoim dzieciom.


Cokolwiek będzie się działo, pamiętaj, to WASZ WYBÓR i tylko wasz! Uwierz, jeśli dasz się przekonać do imienia, którego nie jesteś pewna, to będziesz się wkurzać przez resztę życia.

          

poniedziałek, 11 kwietnia 2016

Chcesz być matką? Bądź gotowa na poświęcenie!

Zanim przeczytasz poniższy tekst, włącz swoje poczucie humoru i schowaj hejty do kieszeni.


Matką być... mamą, mamulką, mamusią. To takie poświęcenie... wielkie, największe, ogromne... tyle się zmienia...

Przedstawiam wam 10 rzeczy, które kobieta poświęca na rzecz cudu macierzyństwa.


1. Ciało


O tak... bo ciąża = rozstępy, +30kg, którego nie zgubisz po ciąży, obwisłe cycki, a raczej wymiona... No i plastyka pochwy tez by się przydała.

2. Zdrowie


A tylko spróbuj powiedzieć „ciąża to nie choroba”, a przyszłe matki zjedzą Cię żywcem. Choroba nie no, ale wisisz nad muszlą klozetową bite 3 miesiące, by przez kolejne męczyć się ze zgagą, bólem pleców, opuchniętymi nogami, kaczym chodem, ciężarem brzucha...a i kopanie dziecka jest przyjemne tylko przez chwilę, bo później ukochany potomek z radością wbija ci stopy (i inne części ciała) w żebra, żołądek lub dla odmiany pęcherz.

3. Sen


Wyśpi się zawczasu, albowiem młoda matka nie sypia dobrze, nie jada, a Kawę pija zimna. Niemowlę nie śpi... nigdy... ono je, płacze i robi w pieluchę...

Co grzeczniejsze usypiają na rękach lub bujane w wózku...

4. Pasje


I przepowiadam Ci, że nie wyjdziesz już z koleżankami, nie przeczytasz książki, nie zrobisz makijażu... nie mówiąc o samotności podczas kąpieli lub w toalecie. Twoja pasja będzie dziecko... Kupki, zupki i śpioszki.

5. Partner


Nie ma już miejsca dla faceta w łóżku, bo szanowny dzieć musi spać z tobą. Na film jesteś zbyt zmęczona, a sex... no coś kojarzę... ale co to w ogóle było? Zaproponował wspólne wyjście? Oczywiście tylko spakuje dziecko... bez dziecka? Jak to ma zostać z nianią? Czy ty wiesz, ile może się wydarzyć?

6. Wakacje


Koniec z bezczynnym leżeniem na gorącej plaży popijając kolorowe drinki, koniec ze zwiedzaniem pięknych zabytków. Teraz tylko siedzenie w cieniu na kocyku. Szukając dogodnego miejsca na przygotowanie mlecznej mieszanki, zwiedzanie zjeżdżalni i basenów z kolorowymi kulkami.

7. Ulubione potrawy


McDonald's? Sushi? Tłuściutka kiełbasa z grilla? Stop! Nie wolno! Jeszcze nie urodziłaś, a już lista zakazanego żarełka i napoi jest długa... 9miesiecy i będzie ok? Haha nie ma tak dobrze... karmisz, to wsuwaj gotowane mięsko... tylko pamiętaj nie za dużo przypraw. Masz przedszkolaka... miało być łatwiej... no ale do KFC go chyba nie zabierzesz?

8. Pieniądze.


Dziecko kosztuje... dużo... na tyle dużo, że nie kupisz sobie już butów, spodni czy tuszu do rzęs... 1758 para słodkich bucików dla niechodzącego bobasa to nie opcja, to konieczność!

9. Przyjaźń.


Koleżanki Cię oleją, no większość... będziesz dla nich nudna... Dlaczego? Patrz punkt 4.

10. Zdrowie psychiczne.


Nie da się być matką i mieć równo pod sufitem... poważnie... będziesz robić idiotyczne miny do niemowlaka, 1500 razy w kółko powtarzać „Nie wolno”, „Nie ruszaj” i za chwile". Będziesz wyrywać sobie z głowy włosy, odrabiając prace domowe (za nami pierwsza i serio to jest zło wcielone) po pierwszych trzech latach picia melisy będziesz chciała sięgnąć po coś mocniejszego i to niekoniecznie dla siebie.

Co byście dorzuciły do tego zestawienia?
Szablon stworzony z przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.